POWITANIE JESIENI W GRUPACH WYCHOWAWCZYCH
24 września nasi wychowankowie wybrali się do Samorządowego Ośrodka Kultury i Sportu w Tarnogórze, aby wspólnie powitać jesień. Czekała tam na nas cała masa atrakcji, zapachów i niespodzianek!
Głównym punktem programu były warsztaty kulinarne zorganizowane przez niezastąpione panie z Koła Gospodyń Wiejskich „Tarnogórzanie”.
Na początek dzieci poznały przyniesione przez nie dary jesieni, a chwilę później z zapałem ruszyły do pracy. Krojenie składników wymagało niemało wysiłku, zwłaszcza gdy cebula okazała się bezlitosna i polały się łzy!
Na szczęście na posterunku czuwali kolejni ochotnicy gotowi do zmiany. Należą się jednak szczególne brawa dla najbardziej wytrwałych kucharzy, którzy przepracowali przy deskach do krojenia cały czas, od początku do samego końca!
Efekty tej pracy były zachwycające. Spod rąk młodych kucharzy wyszła pyszna sałatka jarzynowa oraz chrupiące placki cukiniowo-ziemniaczane. Koroną kulinarnych zmagań stała się jednak szarlotka z jabłek z jesiennych sadów, cynamonowy aromat rozsypany po całej sali sprawił, że nasze ślinianki dosłownie nie wytrzymywały!
To jednak nie był koniec wrażeń:
– Dzieci miały okazję zobaczyć z bliska piękny, misternie pleciony wieniec dożynkowy i przekonać się, jak wiele wysiłku oraz dokładności wymaga jego przygotowanie.
– Nie lada gratką była możliwość obejrzenia wielkiego ciągnika, gotowego już do wyjazdu na ziemniaczane wykopki.
– Pani instruktorka z SOKiS zadbała o kolorowe akcenty, dzięki niej na twarzach wychowanków zagościły rudawe liski, tajemnicze pajęczyny oraz wizerunki ulubionych postaci z bajek.
Prawdziwym dreszczykiem emocji była jednak niespodziewana „akcja pożarnicza”. Mogliśmy na własnej skórze poczuć się dokładnie tak, jakbyśmy sami uczestniczyli w prawdziwym alarmie! Wszystko działo się w błyskawicznym tempie: odbiór komunikatu o zagrożeniu, szybkie przebieranie się w stroje i zajmowanie miejsc w wozie, aż wreszcie wokół rozległ się głośny wycie strażackich syren. Na szczęście nigdzie nie musieliśmy pędzić na ratunek – okazało się, że to panie z KGW dawały nam w ten sposób głośny sygnał, że pyszna, gorąca szarlotka jest już gotowa!
Składamy serdeczne podziękowania wszystkim osobom zaangażowanym w naszą wizytę
oraz za niezwykle ciepłe i pyszne ugoszczenie.
To był niezapomniany dzień!
Do zobaczenia!
Materiały do publikacji: Aleksandra Skrzypek, Agnieszka Wodyk
